Niestety grozi nam sytuacja, której w zakończonym sezonie zakosztowali kibice NHL. Otóż w środę doszło do impasu w rozmowach pomiędzy władzami NBA a związkiem zawodowym graczy, w sprawie nowego ukladu zbiorowego. Formalnie negocjacje zostały zerwane i widmo lockout'u zawisło nad całą Ligą.
Jak stwierdził Russ Granik, pełnomocnik władz NBA: Liczyliśmy na to, że po wielu miesiącach mamy pewne pryncypia ustalone. Tymczasem nasza dobra wola rozbila się o twardą postawę graczy. W związku z tym nie przewidujemy jakiś spotkań w najbliższym czasie. Oznacza to, iż jeśli układ zbiorowy nie zostanie podpisany do 30 czerwca, zawieszenie Ligi zgodnie z przepisami nastąpi trzy dni po przeprowadzonym drafcie, najpóźniej 1 lipca. Skutkiem tego zawieszone zostaną Ligi Letnie i mecze przedsezonowe, a w najgoszym przypadku może w ogole nie wsytartować NBA. Oczywiście jak zwykle wszystkiemu winni są pazerni agenci graczy. Jak ujawnia Granik: Kompromis mieliśmy ustalony już 17 kwietnia, ale 19 doszlo do spotkania członków związku z agentami graczy, ktorzy oprotestowali poczynione ustalenia. W sporze chodzi przede wszystkim o możliwość podpisywania dłuższych niż 7 letnie kontraktów, zwiększenia ich podwyżek rocznych (obecnie to 12,5 % dla zawodnika, ktory podpisał umowę z własnym klubem i 10 % dla wolnego agenta), limit wieku graczy z draftu oraz zmiana systemu salary - cap i luxury tax. Spór trwa
Jak donosi serwis Si.com Russ Granik jeden z komisarzy NBA, zwołał na przyszły poniedziałek nadzwyczajne posiedzenie generalnych menadżerów (GM-ów) wszystkich klubów Ligi. Spotkanie odbędzie się w Chicago, a jego zadaniem będzie opracowanie procedury i zasad wprowadzenia lockout'u z dniem 1 lipca. Jednak doniesienia wskazują, iż być może jest to krok tylko formalny bowiem obie strony,tak władze NBA jak i związek zawodowy, wydają się być zmęczone przedłużającym się impasem. W kuluarach NBA mówi się, że porozumienie jest na wyciągnięcie ręki ale żadna ze stron nie chce wyjść na tę "przegrywającą". Nie zmienia to faktu, że na razie oficjalnego porozumienia nie ma a impas ciągle trwa.
Dobre wiadomości napływają z zarządu NBA. Jak podają serwisy prasowe w USA, właściciele Ligi i przedstawiciele związku zawodowego doszli w sobtę w nocy do porozumienia po blisko 11 godzinach negocjacji. Jak stwierdził Russ Granik, komisarz NBA: Osiągnęliśmy dziś znaczące porozumienie na dziś i na teraz. Z kolei jeden z anonimowych przedstawicieli NPBA oświadczył: Tak to rzeczywiście krok do przodu.
nom już oficjalnie na tych wszystkich stronach powiedzieli żę te wszystke badziewia doszły do porozumienia i lockautu nie będzie eh możę trochę skzoda Tracy w europie by miał 60 punktów na mecz :)